11 Listopada świętowaliśmy uroczystość 99 rocznicy Odzyskania Niepodległości przez Polskę po ponad stuletniej niewoli. W tym okresie zaborcy starali się wszelkimi sposobami zniszczyć, już nie kraj, bo ten podzielili między siebie ale zniszczyć naród.

To nie udało się nigdy, bo jak pisał Adam Mickiewicz „Nasz naród jako lawa,/ Z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa,/Lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi./ Plwajmy na tę skorupę i zstąpmy do głębi”. Tego ognia nie udało się ugasić żadnemu z zaborców. Czasem tylko się tlił, wygasał ale wystarczyła iskra, by znów zapłonął z wielką siłą. Polacy – patrioci potrafili go rozniecić w postaci powstań narodowych, które były aktem najwyższej odwagi i choć powstania upadały to pamięć o ich bohaterach przetrwała do dziś, a nad mogiłami powstańców, o czym tak pięknie pisała Eliza Orzeszkowa wiatr szumiał Gloria victis – chwała zwyciężonym. W 1918 roku Polska na krótko, bo zaledwie na 20 lat odzyskała wolność, którą odebrał nam wybuch II wojny światowej i choć zakończyła się ona kapitulacją hitlerowskich Niemiec to Polska tak naprawdę nie była wolna przez kolejne pół wieku, wchodząc w skład bloku wschodniego i przyjmując bolszewicką ideologię, tym samym poddając się rządom Kremla. To czas prześladowań, czystek, stanu wojennego, krwawo tłumionych strajków, wypaczania prawdy historycznej. Wtedy nie można było głośno mówić o wydarzeniach z 1918 roku ale, jako że „Pieśń ujdzie cało”, pamięć o nich przetrwała w sercach i umysłach patriotów, przekazywana z pokolenia na pokolenie w wierszu, piosence, opowieści tych, którzy w nich uczestniczyli. Święto Odzyskania Niepodległości ma szczególne znaczenie dla Polaków. Jest dowodem na to, że umiłowanie wolności jest najwyższym prawem.

W niedzielny poranek, w rytm werbla, z Parku im. Żołnierzy Armii Krajowej wyruszyliśmy w pochodzie dla Niepodległej do kościoła parafialnego p. w. św. Dominika, by wziąć udział w Mszy Świętej sprawowanej za Ojczyznę. U stóp ołtarza dzieci ze szkoły podstawowej w Turobinie przypomniały tragiczne wydarzenia z historii Polski, rozbiory, zrywy narodowowyzwoleńcze i długą drogę Polaków miłujących wolność, którzy walcząc na frontach I wojny światowej poszukiwali orlego pióra – symbolu niezawisłości, potęgi, nadziei, polskości, choć Polski nie było na mapie Europy i świata. A jednak przetrwała i wielka w tym zasługa nie tylko tych, co przelewali krew ale też tych, co stali na straży polskiej kultury, którzy walczyli piórem, pędzlem, rylcem, którzy poetyckimi słowy zagrzewali do walki, wytrwałości, wiary w lepsze jutro, którzy pisali ku pokrzepieniu serc. Drogę do wolności znaczyły krzyże ustawiane na mogiłach poległych, łzy matek opłakujących swoich synów i żon, których mężowie nie wrócili z wojny ale to było ceną jaką musiał zapłacić naród za odzyskanie tego, co najcenniejsze – wolnej Ojczyzny. To ich pocieszano słowami piosenki „Nie rozpaczaj lube dziewczę, nie/ W polskiej ziemi nie będzie mu źle./ Policzony będzie trud i znój,/ Za Ojczyznę poległ ukochany twój”.

W homilii wygłoszonej przez księdza Marcina Bogacza usłyszeliśmy jak wielkim dobrem jest to, że możemy żyć w wolnej Polsce, jak wiele zawdzięczamy naszym przodkom, którzy potrafili przeciwstawić się zaborcom, jak wiele trudu włożyli w podniesienie z ruin polskiej państwowości. Ksiądz zwrócił się do wiernych z przesłaniem, by ich ofiara nie została zniweczona. Jak mamy tego dokonać? Wydarzenia z 1918 roku to swoisty testament dla kolejnych pokoleń, których powinnością jest stanie na straży pokoju i wolności, która nie jest nam dana na zawsze ale zadana i to czy potrafimy o nią należycie zadbać i umiejętnie z niej korzystać zależy tylko od nas. Nasi przodkowie nie wahali się dla wolności złożyć największej ofiary na ołtarzu Ojczyzny – własnego życia.  Ich poczucie obowiązku i miłości do kraju i narodu najpełniej wyraził Ignacy Krasicki w Hymnie do miłości ojczyzny, mówiąc: „Byle cię można wspomóc, byle wspierać,/ Nie żal żyć w nędzy, nie żal i umierać”. Dziś nie musimy walczyć z bronią w ręku, ale to nie znaczy, że nie musimy się bać o jutro. Współczesny patriotyzm możemy wyrazić pracą, uczciwością, pielęgnowaniem narodowych tradycji i tożsamości, budowaniem pomostów ponad podziałami, tak by przyszłe pokolenia mogły żyć pracować i tworzyć w wolnej Ojczyźnie.

Do tych samych wartości u stóp krzyża w Parku im. Żołnierzy Armii Krajowej, gdzie udaliśmy się po nabożeństwie,  nawiązał Wójt Gminy Turobin Eugeniusz Krukowski w swoim przemówieniu, opartym przede wszystkim na wystąpieniu Ignacego Paderewskiego z 30 kwietnia 1915 roku w Chicago a skierowanego do ponad stutysięcznej Polonii amerykańskiej. Wypowiedziane wówczas słowa – apel – nie straciły na swojej aktualności do dziś, a może w związku z silną falą emigracji, zwłaszcza polskiej młodzieży powinny wybrzmieć głośniej niż dotychczas, po to, by wyjeżdżający nigdy nie zapomnieli kim są, skąd ich ród. Ignacy Paderewski zwracając się do rodaków na obczyźnie, nakazał „(…)odpowiedzcie tylko, żeście Piastów, Chrobrego, Łokietka potomstwo, żeście Zawiszów, Warneńczyków spadkobiercy, żeście Czarneckich, Sobieskich synowie, żeście Dąbrowskiego, Pułaskiego, Kościuszki dzieci. Odpowiedzcie hardo: żeście Polacy.

Przy wierze Ojców stoicie niewzruszenie, macierzystego nie zapominacie języka, boście świadomi, że nie ma na świecie piękniejszej mowy, ani bogatszej nad naszą, nad polską. Liczba i siłą stanowicie poniekąd czwartą nasza dzielnicę. Oświatą i dostatkiem, uzdolnieniem do zbiorowej pracy, doświadczeń w przeróżnych zdobytych zawodach stanęliście wysoko. Naród Polski dumny jest z tego, żeście krwią krwi Jego, kością Jego kości”. Równie ważnym przesłaniem tego wielkiego Polaka było namawianie do zgody, do zdobycia umiejętności stanięcia ponad podziałami i zespolenia sił dla dobra Ojczyzny „Gdy nieszczęście minie, wrócicie do dawnych swych rozpraw, a tymczasem zapomnijcie uraz, połączcie się, podajcie sobie dłonie, jeżeli nie do trwałej zgody, to do wspólnej pracy, za którą Wam Polska na zawsze pozostanie wdzięczna”. Wójt Gminy Turobin podkreślił, że przejmując dziedzictwo naszych przodków my również dla ogólnego dobra powinniśmy szukać nie tego, co nas dzieli ale tego, co nas łączy, a naszym działaniom powinien przyświecać jeden cel – stanie na straży wolności poprzez wzajemny szacunek i uczciwe wypełnianie swych obowiązków. Pan Wójt nawiązał także do roli twórców kultury jako głosicieli idei wolnościowych, strażników tradycji narodowych, języka, tożsamości. Ponadto z ciepłymi słowami podziękowań zwrócił się do uczniów biorących udział w uroczystości, podkreślając ich obywatelską i patriotyczną postawę. Po przemówieniu wójta gminy głos zabrał radny powiatowy Andrzej Kozina, odczytując pismo skierowane do mieszkańców Ziemi Turobińskiej przez Wojewodę Lubelskiego prof. Przemysława Czarnka.

Następnie delegacje wieńcowe, w tym władz gminnych, rady gminy, szkół z terenu gminy Turobin oraz przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości złożyły wieńce, po czym uczniowie ze szkoły podstawowej w Turobinie zaprezentowali taniec z flagą.

Uroczyste spotkanie z okazji 99 rocznicy Odzyskania Niepodległości przez Polskę zakończyło się odśpiewaniem Roty.

W uroczystości wzięły udział władze gminy z wójtem Eugeniuszem Krukowskim na czele, zastępcą wójta Józefem Biziorkiem, Rada Gminy Turobin z przewodniczącym Stanisławem Górnym, radni powiatowi Alfred Sobótka, Jerzy Krasoń i Andrzej Kozina, sołtysi, poczty sztandarowe, dyrektorzy szkół, kierownicy jednostek organizacyjnych gminy, jednostki OSP z terenu gminy, zaproszeni goście i mieszkańcy. Nad bezpieczeństwem uczestników uroczystości czuwali druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Turobinie.

1
1
2
2
3
3
4
4
5
5
6
6
7
7
8
8
9
9
10
10
11
11
12
12
13
13
14
14
15
15
16
16
17
17
18
18
19
19
20
20
21
21
22
22
23
23
24
24
25
25
26
26
27
27
28
28
29
29
30
30
31
31
32
32
33
33
34
34
35
35
36
36
37
37
38
38