Od sześciu lat, w ostatnią przedświąteczną niedzielę mieszkańcy gminy Turobin spotykają się podczas Gminnej wieczerzy wigilijnej. W tym roku zgromadziliśmy się w Parku im. Żołnierzy Armii Krajowej.

Wójt Gminy Turobin Eugeniusz Krukowski w imieniu władz samorządowych powitał przybyłych, złożył serdeczne podziękowania wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji uroczystości oraz życzenia pięknych, spokojnych Świąt, czynienia dobra i doświadczania dobra od innych ludzi, wzajemnego szacunku i zrozumienia.

Pod rozgwieżdżonym niebem zabrzmiały dźwięki kolędy. Na scenie, wielopokoleniowa rodzina rozpoczęła przygotowania do tej wyjątkowej, jedynej w ciągu roku wieczerzy. Kobiety krzątały się przy kuchni. Mężczyźni przygotowywali się do wyjścia do lasu po świąteczne drzewko. Inscenizacja Wigilii polskiej to przypomnienie dawnych tradycji i zwyczajów związanych ze Świętami Bożego Narodzenia, w tym umycia twarzy i rąk w zimnej wodzie, do której należy wrzucić monety, co ma zapewnić dostatek i powodzenie w pracy i interesach. Przypomniano, że kobiety, dziewczęta nie chodzą w wigilię w gościnę, bo przynoszą pecha domom, które odwiedzą.

Natomiast pożądanym gościem jest mężczyzna, który „szczęście do dom wnosi”. Dla zapewnienia dobrosąsiedzkich stosunków warto odwiedzić sąsiadów. Starsi ludzie czerpali tę wiedzę od swoich rodziców i dziadków stojących na straży tradycji. Nikt ich nie spisywał, ale przekazywane z pokolenia na pokolenie przetrwały do dziś. Dziewczynki – najmłodsze pokolenie na scenie – pod czujnym okiem gospodyń uczyły się lepienia pierogów i uszek do barszczu. Każda z kobiet tej scenicznej rodziny przygotowywała jakąś wigilijną potrawę: pierogi z kapusta i uszka z grzybami, kompot z suszu, kaszę gryczana z grzybami, ryby, śledzie, kluski z makiem, kapustę z grochem, barszczyk i placki na wodzie posypane cukrem. Do przygotowania potraw wigilijnych należy wykorzystać to, „co dają i pola i sady./ Czym las nas obdarzył, sady i jeziora”. Kiedy smakowity zapach smażonej cebulki „popłynął” w powietrzu na scenę wrócili mężczyźni z lasu. Chłopcy posprzątali podwórze i narąbali drewna na opał. W tym momencie przypomniano kolejne wigilijne zwyczaje: wyścielenie słomą podłogi i ustawienie snopu zboża. „Snop ten różnie zwano: królem, dziadem, babą a nawet kolędą,/ A po świętach, po Trzech Królach sieczkę z niego cięto”. Dziewczynki słuchając kolędy Do naszych serc udekorowały drzewko. Na świerkowych gałązkach powiesiły jabłka, orzechy, szyszki i pierniczki. Stół nakryły białym obrusem a pod nim położyły garstkę siana. Dlaczego? Bo „na takim leżała Dziecina kochana”. Seniorka rodu wspomniała, że  „Przed dawnymi laty, kto chce, niechaj wierzy? Sianko i wieczerzę kładziono na dzieży”. Na stole przygotowano o jedno nakrycie więcej. Przedstawiciele najmłodszego pokolenia znają ten zwyczaj i wiedzą, że ten pusty talerz oznacza, że „Gościny nie wolno odmówić nikomu,/ Czas smutnych, strapionych zaprosić do domu”. Ugotowane potrawy, nakryty stół, ubrana choinka. Czas zacząć wieczerzę wigilijną.

Zgodnie z tradycją rozpoczyna ją odczytanie Ewangelii i odmówienie modlitwy. Ksiądz Marcin Bogacz przypomniał wydarzenia „sprzed dwóch tysięcy lat,/ Gdy Syn Boży, jako Dziecię przyszedł na ten świat” czytając stosowny fragment Ewangelii. Wspólnie odmówiliśmy modlitwę a następnie zaśpiewaliśmy Wśród nocnej ciszy, jedną z najpiękniejszych polskich kolęd. Przyszedł czas na przełamanie się opłatkiem, symbolem miłości, „by się wyzbyć z serc naszych żalu, gniewu, złości”. Wigilia Świąt Bożego Narodzenia to czas, by „wyciągnąć rękę do sąsiada, brata”, czas, kiedy należy „przekazać sobie znak pokoju”, bo „to dobroci dzień dla ludzi, tylko jeden w całym roku taki dzień”.

Po podzieleniu się opłatkiem i złożeniu sobie świątecznych życzeń przypomniano, że wszystkie potrawy je się z jednego talerza, że nie powinno się odkładać łyżki przez całą kolację a po niej można porzucać grochem o sufit „żeby się kury niosły”. Rozpoczęła się wieczerza wigilijna i na scenie i poza nią. Przygotowano barszczyk czerwony z pasztecikami, pierogi z kapustą i z grzybami, kapustę z grochem i kompot z suszu. Kto nie spróbował ,niech żałuje, bo było po prostu pysznie.

Smakowały potrawy i iście świąteczna atmosfera, podkreślona nietuzinkową dekoracją. Pracownicy Urzędu Gminy i Gminnej Biblioteki Publicznej przygotowali szopkę. Wszystkie postaci ludzi i zwierząt wykonano ze słomy, traw i innych suszonych roślin. Do Maryi i Józefa przybyli Trzej Królowie i Pastuszek. W szopce nie mogło zabraknąć zwierząt. Przy wejściu do szopki stoi wielbłąd i osioł, a wewnątrz na sianku, w pobliżu Świętej Rodziny są baranki. Nad słomiana szopą złotym blaskiem świeci gwiazda.

Świąteczna atmosfera to kolędy i pastorałki śpiewane każdego roku przez naszych rodzimych artystów ze szkół z terenu gminy Turobin. Zespół Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych i Gimnazjum w Turobinie wykonał dwa utwory: W żłobie leży i Mario, czy wiesz. Następnie kolędowali uczniowie ze szkoły podstawowej w Czernięcinie z pastorałką A kiedy wigilii przyjdzie czas a po nich na scenie pojawili się reprezentanci szkoły podstawowej w Gródkach z przedstawieniem Dlaczego przy żłóbku jest wół i osioł? Kiedy umilkły brawa po ich występie zaprezentowały się Iskierki z Zespołu Szkolno – Przedszkolnego w Turobinie, które swój koncert rozpoczęły utworem Świat na Ciebie czeka, Panie, a później zaśpiewały Kołysankę dla Jezusa oraz utwór zatytułowany Tylko jedna jest taka noc. Oprawą muzyczną pomiędzy występami szkolnych zespołów zajęła się Iza Morawska, która śpiewała i grała znane i lubiane kolędy i pastorałki, zachęcając do wspólnego śpiewania licznie zgromadzone dzieci.

Do Turobina przybył w odwiedziny niecodzienny gość, Święty Mikołaj, który wzorem lat ubiegłych obdarował najmłodszych mieszkańców naszej gminy słodkimi upominkami.

Przygotowanie Gminnej wieczerzy wigilijnej wymaga zarówno środków finansowych jak i nakładu pracy zespołu ludzi. Organizacją polegającą na przygotowaniu miejsca, dekoracjami, częścią artystyczną zajmowali się pracownicy Gminnej Biblioteki Publicznej i Urzędu Gminy. W przedsięwzięcie zaangażowała się szkoła podstawowa w Turobinie. Pyszne wigilijne potrawy zostały przygotowane pod okiem fachowców ze stołówki szkolnej, za co bardzo serdecznie dziękujemy. Podziękowania kierujemy wobec darczyńców: Delikatesów Lewiatan, Dariusza i Ewy Woźniców i Janusza Godka. Za wsparcie dziękujemy Adamowi Skibie, który zajął się nagłośnieniem oraz tym, którzy swoją pracą, pomysłowością, zaangażowaniem wspomogli organizację uroczystości. Szczególne podziękowania kierujemy wobec wszystkich artystów i osób, które przygotowywały ich występy. Nad bezpieczeństwem uczestników spotkania czuwali druhowie z jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej z Żurawia i z Żabna. Ich pomoc okazała się nieoceniona zwłaszcza podczas odwiedzin Świętego Mikołaja.

Wyrażamy nadzieję, że za rok znów spotkamy się podczas Gminnej wieczerzy wigilijnej z taką sama radością, poczuciem wspólnoty i wiarą, że to, co robimy ma sens.

 

_DSC9454
_DSC9454
_DSC9456
_DSC9456
_DSC9459
_DSC9459
_DSC9468
_DSC9468
_DSC9489
_DSC9489
_DSC9516
_DSC9516
_DSC9521
_DSC9521
_DSC9544
_DSC9544
_DSC9549
_DSC9549
_DSC9551
_DSC9551
_DSC9552
_DSC9552
_DSC9560
_DSC9560
_DSC9562
_DSC9562
_DSC9570
_DSC9570
_DSC9573
_DSC9573
_DSC9574
_DSC9574
_DSC9579
_DSC9579
_DSC9585
_DSC9585
_DSC9619
_DSC9619
_DSC9622
_DSC9622
_DSC9684
_DSC9684
_DSC9688
_DSC9688
_DSC9719
_DSC9719
_DSC9760
_DSC9760
_DSC9792
_DSC9792
_DSC9796
_DSC9796